Zbawienny wpływ aktywności fizycznej na zdrowie wydaje się być faktem. Uprawianie sportu poprawia wygląd, metabolizm, sprawność fizyczną, przeciwdziała depresji i poprawia wytrzymałość. Tego jesteśmy uczeni od urodzenia. Czy jednak zalecanie niekontrolowanej aktywności fizycznej jest prawidłowe? Czy może ona przyczyniać się do problemów zdrowotnych w przyszłości?
Aktywność fizyczna może mieć różne formy i różne stopnie obciążenia. Sport rekreacyjny jest gwarantem zdrowego i długiego życia, co potwierdzają liczne badania. Sport wyczynowy budzi już pewne obawy — szczególnie jeżeli nie jest uprawiany pod odpowiednią kontrolą lekarską. Dotyczy to również osób ćwiczących hobbystycznie, ale z dużymi obciążeniami.
Rozpoczynając wyczynową aktywność, człowiek nastawiony jest na sukcesy: nagrody, kondycję, pożądany kształt ciała. Większość młodych osób obciążających przez lata swoje ciało żyje w poczuciu zdrowia. Tylko niewielki procent zgłasza się cyklicznie do lekarza. Pozostali sporadycznie wykonują podstawowe badania, które — jeśli mieszczą się w normach — trafiają do szuflady bez konsultacji.
Mało kto zdaje sobie sprawę, że takie wyrywkowe badania pokazują jedynie niewielką część prawdy. Niektórzy, chcąc szybciej rozbudować ciało, sięgają po odżywki i hormony, jednocześnie mocno obciążając się ćwiczeniami. Często trwa to latami. Mało kto zastanawia się, jak będzie wyglądało jego życie za dwadzieścia czy trzydzieści lat. Liczy się efekt tu i teraz.
Osoby aktywne fizycznie, wbrew powszechnemu przekonaniu, nie są wolne od problemów zdrowotnych. Najczęściej skarżą się na układ kostno-stawowy, skórę, emocje, sen, przewód pokarmowy i zaburzenia rytmu serca. Osoby intensywnie ćwiczące w przeszłości, dziś zwykle po pięćdziesiątce, zmagają się dodatkowo z zaburzeniami metabolicznymi i gorszą odpornością.
Z biologicznego punktu widzenia sport wyczynowy to dla organizmu rodzaj stresu, czasem bardzo poważnego. Podczas ćwiczeń zwiększa się praca mięśni i serca, przyspiesza przepływ krwi, pod obciążeniem pracują gruczoły wydzielające hormony, metabolizm i psychika. Każda komórka ma zwiększone zapotrzebowanie na substancje odżywcze.
Po wysiłku organizm dąży do regeneracji i równowagi. Żeby to nastąpiło, wszystko musi w nim działać bez zarzutu. Tymczasem zanim zauważymy objaw zaburzeń, już wiele lat wcześniej zachodzą nieprawidłowe zmiany na poziomie komórkowym — wykrywalne tylko w badaniach.
Gdy zdarzy się uraz, infekcja czy zakrzepica, osoba aktywna zostaje unieruchomiona. Zaraz zaczyna się przybieranie na wadze, pojawia się insulinooporność i związane z nią problemy. Większość nie wraca już do intensywnej aktywności.
Wydaje się, że każdy sportowiec powinien mieć prawidłowe wyniki badań. W praktyce tak nie jest. Na zewnątrz osoba ćwicząca wygląda bardzo dobrze. Jeżeli jednak wykonamy dokładne badania, okazuje się, że na poziomie narządów, układów, komórek i procesów metabolicznych już tak dobrze nie jest.
Najczęściej spotykam u osób ponadprzeciętnie aktywnych zaburzenia gęstości krwi, niedobory lub nadmiary żywieniowe, dysbiozę, przewlekły stan zapalny, zaburzenia hormonalne i odporności oraz problemy emocjonalne. W badaniach obrazowych zdarza się przerost mięśnia sercowego, zaburzenia rytmu, żylaki kończyn dolnych, zmiany skórne, nadciśnienie, wypadanie włosów i ograniczenia ruchomości stawów. Często skóra twarzy wygląda starzej, niż wynikałoby to z wieku — to tak zwana twarz biegacza.
Co się dzieje, jeżeli osoba aktywna ma niewielkie zwężenie oskrzeli? Wzmożony wysiłek prowadzi do niedotlenienia tkanek, wymusza większą pracę serca i zwiększenie ilości hemoglobiny oraz nadmierną gęstość krwi. Wystarczy niedostateczne nawodnienie i czasowe unieruchomienie, a ryzyko zakrzepicy i zatorowości rośnie. Dlatego warto wykonać przynajmniej spirometrię przed wysiłkiem i po nim.
Osoby z zaburzeniami żywieniowymi gorzej się regenerują, a kształtowanie ciała jest utrudnione i wolniejsze. Stany zapalne jelit i problemy z mikroflorą wywołają problemy ze stawami, odpornością i kondycją psychiczną. Nie bez powodu mówi się, że jelita to nasz drugi mózg.
Przewlekłe stany zapalne, niezdiagnozowane odpowiednio wcześnie, działają katabolicznie i promują wytwarzanie wolnych rodników odpowiedzialnych za destrukcję tkanek, przyspieszoną miażdżycę i nowotwory.
Każda osoba planująca wyczynowe uprawianie sportu powinna znać swój aktualny stan zdrowia: ocenę stanu odżywienia, obecność utajonych stanów zapalnych, jakość mikroflory jelitowej, profil hormonalny, stan układu immunologicznego oraz badania obrazowe jamy brzusznej, gruczołów, klatki piersiowej, głowy i stawów.
Wykrycie słabych punktów w funkcjonowaniu organizmu i ich naprawa prowadzi do lepszej regeneracji, lepszej kondycji fizycznej i psychicznej oraz większych sukcesów sportowych.
Każdy organizm wymaga czasu na regenerację — jestem przeciwnikiem codziennych intensywnych treningów. Zmniejszenie masy ciała lepiej uzyskać przez poprawę metabolizmu i zdrowe żywienie niż przez nadmierne obciążenie. Głównym celem ćwiczeń powinno być kształtowanie i poprawa elastyczności ciała.
Nie każdy spożyty pokarm zostanie wchłonięty — zależy to od ilości, jakości, czasu poświęconego na posiłek oraz sprawności enzymów trawiennych i mikrobioty. Nadmierna suplementacja jest szkodliwa; zamiast dużej ilości protein warto zastosować aminokwasy egzogenne. Regeneracja i zmiana kształtu ciała potrzebują czasu — daj sobie kilka miesięcy na pierwsze wyniki.
Skup się na technice, a nie tylko na obciążeniach — to chroni układ kostno-stawowy. Nigdy nie ćwicz z pełnym żołądkiem. Zanim zaczniesz, poznaj słabe punkty swojego ciała, bo psychika bywa silniejsza niż ciało i łatwo doprowadzić do urazu.
Doping naturalny — odpowiednie odżywienie, zmniejszenie stanów zapalnych, przywrócenie równowagi hormonalnej i mikrobioty — jest zawsze zdrowszy niż farmakologiczny. Ten drugi nigdy nie kończy się dobrze. Podwyższone poziomy niektórych hormonów, w tym hormonu wzrostu i somatomedyny, promują powstawanie nowotworów.
Słuchaj swojego ciała — nawet najmniejszy objaw może być początkiem czegoś poważniejszego. Badaj się regularnie, nawet gdy nic Ci nie dolega, i wykonuj badania oceniające każdy układ. Dopiero wtedy będziesz mieć pełny obraz.
Aktywność fizyczna jest nieodzownym elementem zdrowia — pod warunkiem, że odpowiednio przygotujemy do niej organizm. Trenując wyczynowo, trzeba zadbać o aktualną ocenę stanu zdrowia, odżywianie oparte na wartościach odżywczych, a nie tylko kalorycznych, odpowiednie nawodnienie, prawidłową mikrobiotę i zachowania redukujące stres.
dr n. med. Piotr Niedziałkowski