Oba centra ul. Łucka 20, lok. 1202, Warszawa  ·  +48 690 584 584 Centrum Estetyki MedycznejCentrum Estetyki Medycznej
wtorek – piątek 12:00–20:00

StartBlog → Dzieci ze spektrum

Autyzm to choroba całego ciała

Autyzm postrzegamy jako zaburzenie umysłu i wkładamy do szufladki z etykietą neurologia. Tymczasem u dziecka ze spektrum współistnieje wiele zaburzeń somatycznych, którymi powinni zająć się lekarze.

lek. Robert Gąsior12 minut czytania

Gdy rodzice po raz pierwszy słyszą taką diagnozę, traktują ją jak wyrok. To słowo, które zmienia wszystko w ich życiu. Autyzm jest w pewnym sensie wyrokiem — mimo upływu czasu i ciągłego rozwoju medycyny wciąż niewiele wiemy o jego przyczynach. Więcej podejrzewamy, niż wiemy na pewno.

Autyzm wyobrażamy sobie jako chorobę umysłu i wkładamy do szufladki z etykietą neurologia albo uwarunkowania genetyczne. Fakt czy mit?

Autyzm to choroba całego ciała. Oczywiście widzimy ją jako defekt stanu psychicznego. Musimy jednak pamiętać, że jest wiele zaburzeń wewnętrznych — i tym my, lekarze, powinniśmy się zająć.

Z tego wynika, że pacjent powinien być prowadzony interdyscyplinarnie, a nie tylko przez neurologa. To duży błąd, jeśli dzieckiem z autyzmem zajmuje się wyłącznie neurolog. Takiego pacjenta powinien prowadzić przede wszystkim pediatra albo lekarz rodzinny, współpracujący z neurologiem, psychiatrą, psychologiem, terapeutą, dietetykiem i alergologiem.

Czy można wyleczyć autyzm?

Prawdziwego autyzmu nie można wyleczyć. Natomiast są symptomy podobne, rozpoznawane jako autyzm, które autyzmem nie są — wynikają z wielu zaburzeń wewnętrznych. Lecząc te zaburzenia, możemy przywrócić stan prawidłowy, jeżeli nie jest to prawdziwy autyzm, albo w wielu procentach zmniejszyć objawy występujące u dziecka.

Bilans biologiczny kojarzy się z profilaktyką dla dorosłych, a nie z badaniami dla dzieci. Na czym polega?

Badanie polega w pierwszej kolejności na bardzo szczegółowym wywiadzie. Następnie, na jego podstawie, wykonujemy szereg odpowiednio dobranych badań. Wyniki pozwalają ocenić stan organizmu i dobrać najlepszą terapię dla konkretnego pacjenta. Pobieramy próbki krwi, moczu, śliny i kału.

Czy to badania genetyczne?

Nie. Genetyka to coś, czego nie możemy zmienić — geny odpowiadają za nasze zdrowie w około dwudziestu procentach. Badania, które wykonujemy, dotyczą rzeczy, na które mamy wpływ. Możemy zmienić ich wyniki.

Trzeba pamiętać, że genetyka może się ujawnić, jeżeli stan organizmu się pogorszy: gdy nie działa układ immunologiczny albo gdy nakłada się wiele czynników pogarszających zdrowie. Bilans biologiczny daje obiektywny, dokładny obraz stanu organizmu.

Jak dobiera się zakres badań?

Indywidualnie, w zależności od wywiadu. Lekarz podczas wizyty ustala minimalny zakres potrzebny do oceny stanu zdrowia. Im szerszy zakres, tym pełniejszy obraz — ta układanka daje wtedy więcej odpowiedzi. Im więcej wiemy, tym bardziej możemy pomóc.

Czy taki bilans warto wykonywać profilaktycznie u dzieci?

Tak uważam. Bilanse są jedną z najlepszych metod prewencyjnych i nie dotyczy to tylko układu immunologicznego, ale też niedoborów, układu pokarmowego, hormonów, minerałów, białek i witamin.

Bilans jest inwestycją w przyszłość, w zdrowie — w to, żebyśmy umierali ze starości, a nie z powodu choroby.

Dlaczego tak niewielu lekarzy to robi?

Dlatego, że bilanse nie są opłacalne dla lekarza od strony biznesowej. Na chwilę obecną lekarz spędza około pięciu godzin, żeby ocenić stan zdrowia jednego pacjenta. Więcej zarobi, przyjmując w tym samym czasie pacjentów na zwykłej wizycie co piętnaście minut.

Natomiast od strony merytorycznej jest to nieoceniony zarobek.

Czego można się po tym spodziewać?

Współczesna medycyna nie jest w stanie wszystkiego wyleczyć. Wiele przyczyn chorób pozostaje nieznanych. Można jednak każdy organizm zoptymalizować tak, żeby funkcjonował najlepiej, jak potrafi w danych warunkach. Poprawiając stan ogólny, czasami możemy też zmniejszyć objawy danej choroby — na przykład zminimalizować postać autyzmu.

lek. Robert Gąsior

Znasz kogoś, komu to się przyda?