Przesypiasz osiem godzin i wstajesz tak samo zmęczony jak przed pójściem spać.
Masz dobre wyniki badań, a mimo to budzisz się zmęczony? Odpowiedź bywa nie w narządach, tylko w miejscu, w którym powstaje energia.
W każdej Twojej komórce pracują maleńkie struktury, które zamieniają jedzenie i tlen w energię. Nazywają się mitochondria. W jednej komórce mięśnia serca jest ich kilka tysięcy.
Wszystko, co robisz — myślenie, oddychanie, gojenie się rany, trawienie obiadu — zużywa energię, którą one wytwarzają. Człowiek produkuje jej dziennie tyle, ile sam waży.
Gdy pracują gorzej, nie boli żaden narząd. Po prostu na wszystko brakuje siły.
Przesypiasz osiem godzin i wstajesz tak samo zmęczony jak przed pójściem spać.
To samo obciążenie kosztuje Cię więcej niż rok temu. Regeneracja trwa dłużej.
Trudniej się skupić, gorzej pracuje pamięć, myślenie wymaga wysiłku.
Badania nic nie pokazują, a Ty czujesz, że coś jest nie tak.
Każdy z tych objawów może mieć wiele przyczyn — od niedoczynności tarczycy po depresję. Dlatego zaczynamy od wykluczenia tych, które da się zmierzyć.
Lista jest krótsza, niż podpowiada internet, i mniej egzotyczna.
Nie ma badania krwi, które mierzy „wydolność mitochondriów”. Można natomiast sprawdzić to, co ją ogranicza — i to właśnie robimy.
Morfologia, ferrytyna, wysycenie transferyny. Niedobór żelaza obniża wydolność, zanim pojawi się niedokrwistość.
Uczestniczą w wytwarzaniu energii. Niedobory są w Polsce częste i łatwe do wyrównania.
Steruje tempem przemiany materii w każdej komórce. Zaburzenia dają objawy nie do odróżnienia od „spadku energii”.
Insulinooporność sprawia, że komórki mają utrudniony dostęp do paliwa.
CRP i inne wskaźniki. Przewlekłe zapalenie obciąża produkcję energii.
Bo one sprzątają po tym, co powstaje przy spalaniu.
Uczciwie: najskuteczniejsze rzeczy są bezpłatne i nudne.
Ruch wytrzymałościowy. To jedyny znany sposób, żeby mitochondriów przybyło. Nie chodzi o wyczyn — regularny marsz, rower, pływanie. Regularność liczy się bardziej niż intensywność.
Sen. Siedem, osiem godzin. To wtedy zachodzi naprawa.
Wyrównanie stwierdzonych niedoborów. Kluczowe słowo: stwierdzonych. Uzupełnienie żelaza u osoby z niedoborem potrafi zmienić samopoczucie w kilka tygodni. Ta sama dawka u osoby bez niedoboru nie da nic, a nadmiar żelaza szkodzi.
Ograniczenie alkoholu. Efekt widoczny w kilka tygodni.
Substancje wspierające. Koenzym Q10, kreatyna, kwas alfa-liponowy, L-karnityna i witaminy z grupy B mają za sobą badania kliniczne — i u części osób działają wyraźnie. Najlepiej udokumentowane są tam, gdzie jest konkretny powód: niedobór, bóle mięśni przy statynach, choroba przewlekła, dieta uboga w mięso, wiek powyżej sześćdziesięciu lat.
Dlatego najpierw badamy. Te same preparaty, które jednej osobie realnie poprawiają samopoczucie, u innej nie zmieniają nic — bo problem leżał gdzie indziej. Badanie pozwala odróżnić jedno od drugiego: dobrać to, co ma u Ciebie szansę zadziałać, i nie wydawać pieniędzy na resztę. Zmęczenie, które trwa miesiącami, w większości przypadków ma dającą się ustalić przyczynę — i wtedy da się z nim coś zrobić.
Od rozmowy — kiedy zaczęło się zmęczenie, jak wygląda Twój sen, ruch, praca, jakie leki bierzesz. Potem dobieramy badania do tego, co usłyszymy, a nie z gotowej listy.
Na kolejnej wizycie omawiamy wyniki po kolei i ustalamy, co z nich wynika. Zwykle okazuje się, że składa się na to kilka rzeczy naraz — i każda z nich jest do poprawienia. Jeśli przyczyna leży poza naszym zakresem, mówimy to wprost i kierujemy dalej.